O istnieniu Muzeum Bonnarda dowiedziałam się z plakatów porozwieszanych w całym Le Cannet. Cannet sąsiaduje ze słynnym Cannes, ale nie leży nad morzem, dlatego jest mało pożądanym punktem wycieczko…
To nawet nie jest projekt, nawet nie accidental art. To po prostu mordki wesołe, smutne i inne, które widzimy wbrew sobie. Wciskają się same i potrafią naprawdę poprawić humor. Od czasu do czasu będ…
Witajcie po dłuższej przerwie. Wróciłam z wakacji i przytargałam całe mnóstwo wspomnień, zdjęć i... radości ze sztuki, którą w czasie wyjazdu pochłaniałam w sporych ilościach. To właśnie wtedy, kied…
Tak naprawdę niewielu jest współczesnych artystów, których sztukę zjadam na śniadanie (dosłownie!), do których wracam regularnie i którzy na co dzień sprawiają mi przyjemność tym, że są obok. Po alb…
Jeszcze przez kilka dni w Warszawie możecie zrobić sobie spacer po biurowcu z kolażami w tle... albo może raczej spacer pomiędzy kolażami z biurowcem w tle?
Pawilon 512 otwarto w 2011 roku, a ja nawet nie miałam pojęcia o jego istnieniu! Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że budynek jest sprytnie ukryty nad brzegiem rzeki pod trawą, więc z góry,…
„Plastyczność planety” to proekologiczny projekt, który zwraca uwagę na nieodwracalne zniszczenia przyrody, jakie dokonują się przy udziale człowieka. W ramach projektu CSW zainaugurowało dwie wysta…
Czasem mam dużo do powiedzenia na temat moich prac i chętnie dzielę się tym, co chodziło mi po głowie, gdy je tworzyłam. Czasami wolę, żebyście popatrzyli sami. To właśnie ten przypadek.