Kocham Gdynię. W Gdyni czuję się szczęśliwa, spokojna, lubię tam pisać i kleić. W Gdyni powstały różne dziwne rzeczy, a jedną z nich jest kolaż z pewną damą bez głowy.
Zawsze gdy trafiam do Zachęty lub CSW, mam w głowie jedną myśl: nie nadążam. Nie kojarzę nazwisk, przegapiam interesujące mnie wydarzenia kulturalne, tyle tego wszędzie. Na wystawę zupełnie mi niezn…
Informacja o tym, że płonie katedra Notre Dame w Paryżu, dotarła do mnie dość późno, dopiero po 21, kiedy już runęła iglica. Przeczytałam artykuł w internecie, a potem włączyłam tv i bezmyślnie gapi…
Pierwszą jednooczkę (a nawet: Jednooczkę) poznałam jeszcze w dzieciństwie, uraczyli mnie tą pokręconą wizją niezawodni w straszeniu dzieci bracia Grimm. Wygląda na to, że po latach musiałam przeprac…
Mój pierwszy kolaż (nie licząc tych, które robiłam jako dziecko) powstał 27 października 2017 roku w Gdyni. Kocham tę formę wyrazu, bo jest prosta, a jednocześnie wspaniale przekazuje surrealistyczn…
Nie było nas w Zachęcie od ponad roku. Ostatnie, co widzieliśmy, to Sarkis i „Tęcza anioła”, gdzie fotki na insta robiły się same, oraz wystawa surrealistycznego malarstwa Marii Anto, którą zabrałam…