Książki dla małych czy dużych dzieci? Mirella von Chrupek / Sylwia Chutnik, Etgar Keret / David Polonsky

Ostatnio rzadko kleję kolaże, bo w pandemii zatopiłam się w książkowym świecie. Mój poziom czytelnictwa wreszcie jest dokładnie taki, jakiego życzyłam sobie zawsze, a udało się dopiero teraz. Jak widać, covid-uniki bywają rozwojowe. 


Dziś chciałabym pokazać Wam dwie książki skierowane do młodego odbiorcy, które mają podwójnych autorów, ponieważ oprawa graficzna jest tu co najmniej równie istotna co treść. Choć różnią się od siebie wszystkim, zakochałam się w obu.

Mirella von Chrupek / Sylwia Chutnik – Dino Bambino


Moja historia z Mirellą jest tak długa jak mój internet ze stałym łączem, a więc sięga początku XXI wieku ;). Miałyśmy okazję popisać na legendarnym Gronie (kto pamięta?!) i już wtedy wiedziałam, że ta dziewczyna jest niesamowita i ma niezwykłą wyobraźnię. Potem przez lata obserwowałam jej rozwijającą się miłość do uroczych przedmiotów i postaci w rozmiarze XXS, aż dotarłam do nieistniejącej już niestety Gablotki przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie


Bohaterką pięknych instalacji gablotkowych, które zmieniały się sezonowo, była Dino Bambino, pięknooka dinozaurka z obrazka wyżej. Niestety, jak to zwykle bywa w tym bezsensownym świecie, gablotkę trzeba było oddać miastu, nawet już nie pamiętam, z jakiego powodu, a magiczny kącik Mirelki został tylko we wspomnieniach i na pamiątkowych pocztówkach, które udało mi się kupić. 

Myślałam, że już się z Dino nie spotkamy, aż tu nagle, w 2018, nakładem wydawnictwa WYtwórnia, ukazało się TO! Mirella z Sylwią Chutnik stworzyły cudownie ilustrowaną bajkę dla dzieci o zaginięciu Dinki. Zobaczcie, jaki piękny świat wykreowała Mirella!


Uwielbiam. Wracam do tej książki co jakiś czas i za każdym razem mam ten sam zaciesz na twarzy :). 

A tu jeszcze fotoreporter. Dzieci nie załapią, ale dorośli raczej nie będą mieć problemów ze skojarzeniem, dlaczego akurat to stworzenie ;). 


PS Wklejkę, którą widzicie w tle, zaprojektował Maurycy Gomulicki. PPS Patronat honorowy nad książką objęło Ministerstwo Dinozaurów. 

Etgar Keret, David Polonsky – Stłuc świnkę


Po „Stłuc świnkę” sięgnęłam dlatego, że w 2021 poznałam prozę Kereta i już po pierwszym zbiorze opowiadań wiedziałam, że to  m ó j  pisarz. Zamawiając tę cienką książeczkę w outlecie, w ogóle nie skupiałam się na synu, kupiłam ją dla siebie ;). Do teraz trudno mi o niej myśleć jak o książce przeznaczonej dla dzieci. Jest fantastycznie mroczna i pełna błyskotliwości Kereta, którą doceni przede wszystkim starszy czytelnik. 


Już sama wklejka z wykorzystaniem uwielbianej przez dzieci techniki frotażu, poruszyła moje serce. Dalej było tylko lepiej. 

Tata nie zgodził się kupić mi figurki Barta Simpsona. Mama akurat się zgadzała. Ale tata się nie zgodził. Powiedział, że jestem rozpieszczony. (...) Dzieci, którym zbyt chętnie kupuje się figurki Barta Simpsona, wyrastają potem na łobuzów okradających kioski, bo przyzwyczajają się, że wszystko, czego im się zachce, łatwo im przychodzi. Więc zamiast Barta kupił mi brzydką świnkę z porcelany z podłużną dziurą na grzbiecie i teraz już wyrosnę na kogoś porządnego, teraz już nie będę łobuzem.


David Polonsky swoimi ilustracjami stworzył tak niesamowity klimat, że na każdej stronie zatrzymywałam się tak długo, aż napatrzyłam się na każdy fragment. Nieczęsto mi się zdarza taka uważność w trakcie pierwszego czytania.  

Najchętniej pokazałabym Wam całość, ale zamiast tego, zachęcam do samodzielnego zapoznania się z tym tytułem. Tutaj tocząca się historia idealnie współgra ze sferą wizualną, obie warstwy doskonale się przenikają, aż do rozrywającego serce finału. 

Ciekawe, ile jeszcze takich niesamowitych książek-niekoniecznie-dla-dzieci znajdę! 


Mirella von Chrupek, Sylwia Chutnik Dino Bambino, Wytwórnia 2018, dostępna na stronie wydawnictwa: klik. WWW Mirelli: klik

Etgar Keret, David Polonsky – Stłuc świnkę, Wydawnictwo W.A.B./Grupa Wydawnicza Foksal 2016, najtaniej widziałam w Dedalus.pl

Komentarze

Obserwatorzy

instagram

Copyright © okołonotatki